Celebryci albo Facebook. W czasie katastrof wolę to drugie.

Djokovic oskarża międzynarodowe media

Novak Djokovic, gwiazda światowego tenisa, po półfinale Turnieju Masters wygranym w Rzymie w maju tego roku w emocjonalnym wystąpieniu zarzucił międzynarodowym mediom takim jak CNN, czy BBC brak zainteresowania „totalną katastrofą o biblijnym zasięgu”, jak nazwał powódź, która właśnie nawiedziła Bałkany.

Rzeczywiście, to co właśnie działo się w Serbii, Bośni i Chorwacji przerasta wyobraźnię każdego: powódź spowodowana deszczami, jakich nie było tam od 120 lat, dotknęła ponad milion ludzi, dziesiątki tysięcy musiało się ewakuować, zginęło prawie 80 osób a straty szacuje się na miliardy dolarów. Ludziom zagrażały rozlewające się rzeki, spływające ze stoków fale błota i tysiące osuwisk, które przesuwały całe osiedla, przewracały domy lub zamieniały je w kupy gruzu. Mimo rozmiarów tego nieszczęścia światowe media pokazały nazajutrz tylko krótkie informacje. Popularność Djokovica spowodowała, że na jego apel media natychmiast zareagowały. BBC zaprosiło go do specjalnego programu, a o powodzi na Bałkanach i akcji „Pomoc dla Serbii” zaczęło pisać więcej gazet.

Djokovic dopiął swego – świadomie wykorzystał status światowej gwiazdy, by zwrócić uwagę na tragedię, jaka zdarzyła się na Bałkanach i potrzebę pomocy dla poszkodowanych.

Czytaj dalej

Reklamy